Nowe opowiadanie: Nokturn na dwa głosy w Esensji

Jakiś czas temu redakcja SFFiH zorganizowała konkurs zatytułowany „Chopin jest fantastyczny”. Pomyślałem wtedy, że temat – gdyby tylko ugryźć go w sposób niebanalny – może być całkiem ciekawy. Posiedziałem, pogłówkowałem, poszperałem. Nie pamiętam na jakim etapie pojawił się pierwszy pomysł, właściwie obrazek bardziej niż cokolwiek innego, konkretniejszego: Chopin jadący dorążką przez skryty w mroku Paryż, ścikający niecierpliwie gałkę laski, pogrążony w niewesołych myślach… przerażony, że może nie zdążyć.

Później potoczyło się już błyskawicznie. Część pomysłów była efektem posiadanej wcześniej wiedzy (wiedziałem, że chcę w to wszystko wpleść przyjaźń łączącą Chopina i Liszta), część – przeprowadzonego researchu. Całości dopełniły inspiracje, między innymi kinowe (chociażby, wyłapane przez Agnieszkę Hałas, cechy wspólne z Dziewiątymi Wrotami Polańskiego). W efekcie powstał tekst, z którego jestem bardzo zadowolony – „Nokturn na dwa głosy”. Na konkurs go posłałem, ale nic nie zwojował, publikacją w SFFiH nagrodzony został wcale przyzwoity tekst Kai Paśko pt. „Niezwykli”. Mój „Nokturn…” czekał grzecznie, aż w końcu się doczekał: od dzisiaj dostępny jest na stronie Esensji, pod adresem: http://esensja.pl/tworczosc/opowiadania/tekst.html?id=12824&strona=1

Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu. Jeśli nie ze względu na treść, to przynajmniej ze względu na pierwszorzędne ilustracje Pawła Latkowskiego. Co do owej treści: nie zamierzałem w „Nokturnie…” trzymać się kurczowo wszystkiego, co wiadomo na temat Chopina, i popuściłem nieco wodze fantazji, choć większość informacji powinna się zgadzać z tak zwaną prawdą historyczną. Co innego realia – o opis Paryża z czasów wybitnego kompozytora zadbałem na tyle, na ile tylko pozwalał mi czas i dostępne środki. Wyszło, wydaje mi się, przyzwoicie. Mam nadzieję, że to wystarczy byście z przyjemnością pogrążyli się w tej mrocznej historii.

Jeśli można – jedna sugestia. Do czytania puśćcie sobie zestaw nokturnów Chopina. Ja słuchałem ich na okrągło, kiedy pisałem ten tekst, i wciąż do nich wracam, bo to muzyka piękna, mroczna i pełna wyrazu.

Miłej lektury!

Reklamy

Informacje o Marcin Rusnak

Wrocławianin, rocznik 1984. Miłośnik literatury fantastycznej, muzyki rockowej i dobrego kina. Pisarz, muzyk, tłumacz, nauczyciel angielskiego, mąż.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Fantastyka i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s