Newsletter śródwakacyjny :)

Jak się człowiek dobrze bawi, czas szybko mija. Nie chce być inaczej. Ani się obejrzałem, a kawał wakacji śmignął koło nosa. Jak to możliwe? Ano, jakoś możliwe. Krótko więc podzielę się rozmaitymi nowinami, co by mi za dużo tych drogocennych wakacji nie uciekło na blogowaniu.

Po pierwsze, na portalu unreal-fantasy.pl pojawiła się moja recenzja drugiego numeru czasopisma Coś na progu. Poniżej fragmencik na zachętę:

„Kiedy w marcu bieżącego roku światło dzienne ujrzał pierwszy numer nowego magazynu zatytułowanego Coś na progu, nie brakowało tych, którzy wróżyli temu przedsięwzięciu rychły i smutny koniec. Byli wśród nich tacy, którzy wskazywali na powinowactwo nowego tworu z pechowym Lśnieniem, było też spore grono nieprzychylnie nastawione do agresywnej kampanii reklamowej prowadzonej przez Wydawnictwo Dobre Historie; inni wreszcie dopatrywali się ewentualnych przyczyn szybkiej agonii Cosia w ograniczonej dystrybucji — czasopismo było bowiem dostępne tylko za pośrednictwem sprzedaży internetowej.

Minęły dwa miesiące, i oto w moje dłonie trafił drugi numer magazynu sygnowanego przez Łukasza Śmigla i spółkę. Grubszy o ponad 30 stron, wciąż w tej samej, atrakcyjnej cenie, okraszony chyba jeszcze lepszymi grafikami i bardziej profesjonalnym layoutem niż numer pierwszy. A na dokładkę — dostępny nie tylko za pośrednictwem internetu, bowiem liczba miejsc, w których Cosia można dostać prosto do łapki, rośnie z każdym tygodniem (pełna lista punktów sprzedaży dostępna jest, między innymi, na forum wydawnictwa). Wszystko to prezentuje się bardzo optymistycznie, ale jak z elementem najważniejszym, czyli treścią?”

Dalszy ciąg recenzji dostępny TUTAJ.

Po drugie, trafiła do sprzedaży antologia Cienie spoza czasu. Ten sygnowany przez coraz pewniej raczkujące Wydawnictwo Dobre Historie zbiór to jedenaście opowiadań inspirowanych twórczością mistrza kosmicznej grozy, H.P. Lovecrafta, napisanych zaś przez pisarzy znajdujących się w absolutnej światowej czołówce, jak Ramsey Campbell, Graham Masterton czy Mort Castle.  Recenzja już za jakiś czas na unreal-fantasy.pl, na razie powiem tylko, że dwa spośród tekstów zamieszczonych w Cieniach współtłumaczyłem i jeśli pozostałe dorównują im poziomem, czeka nas kawał bardzo solidnej lektury.

Po trzecie – żeby nie było, że korzystam z wakacji pełną gębą i zupełnie próżnuję – napisałem nowe opowiadanie, które najpewniej powędruje na konkurs Poznań Fantastyczny (wszystkich piszących, a do tego ceniących sobie stolicę Wielkopolski serdecznie zachęcam do udziału). Szczegółów nie będę zdradzał, wszystko w swoim czasie.

Poza tym jesteśmy z kapelą po trzech dniach nagrywania (partii basu i gitar rytmicznych). Uszy mamy opuchnięte od jazgotu przesterowanych wioseł, kiedy zamykamy oczy w powidoku połyskują rozgrzane do czerwoności lampy wzmacniaczy. Ale dobrze jest, kiedy słucham próbek dostrzegam w tym bądź co bądź amatorsko zarejestrowanym materiale pewien potencjał („Co dziś będziemy robić, Móżdżku?” „To samo co zawsze, Pinky… zdobywać władzę nad światem!”). To z kolei oznacza, że parę kolejnych dni wytnie mi z życiorysu miks materiału. Pod koniec wakacji, gdy wszyscy wrócą z najrozmaitszych rozjazdów, dojdą nagrania partii solowych i wokali, a później już finalny miks i… i zobaczy się. Mam nadzieję, że będzie się dało tego słuchać 🙂

Ach, byłbym zapomniał. We wtorek byłem we wrocławskim klubie Eter na koncercie Gov’t Mule, którzy po raz kolejny wgnietli mnie (i, wnioskując po reakcjach publiki, nie tylko mnie) w ziemię. Ten blues-metalowy band po raz kolejny pokazał, że muzyka lat 60-tych i 70-tych wciąż żyje i wciąż budzi niezwykłe emocje. Trzeba ją tylko genialnie zagrać i zaśpiewać. Dla niedowiarków Warren Haynes i ekipa w genialnym wykonaniu Soulshine i Banks of the Deep End:

 To tyle na dziś. Pojutrze uciekam nad jezioro i przez dwa tygodnie będę odcięty od internetu. Bawcie się przez ten czas dobrze i trzymajcie ciepło!

Reklamy

Informacje o Marcin Rusnak

Wrocławianin, rocznik 1984. Miłośnik literatury fantastycznej, muzyki rockowej i dobrego kina. Pisarz, muzyk, tłumacz, nauczyciel angielskiego, mąż.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Fantastyka, Muzyka, Różne i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Newsletter śródwakacyjny :)

  1. Dokato pisze:

    Hej, Marcinie! Chciałem się zapytać, czy będzie możliwość przeczytania twojego opka napisanego na konkurs z Lovecraftem? Dorwałem ostatnio zbiorek „Cienie spoza czasu” i opowiadanie Drabarka nie zachwyciło mnie w ogóle. Chciałem się sam przekonać o słuszności decyzji jury. 🙂
    Pozdrawiam

    • Marcin Rusnak pisze:

      Na razie nie wiem nic pewnego poza tym, że nie pozwolę aby mój tekst zgnił w szufladzie 🙂 Coś będę próbował z nim zrobić, ale zobaczymy jeszcze jaki będzie efekt końcowy. Stay in touch, informacje będą się pojawiać na bieżąco na blogu. Pozdrawiam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s