Fantazmaty – premiera!

Dzisiaj swoją premierę ma antologia Fantazmaty, w której tworzeniu maczałem swoje brudne paluchy. Można ją pobrać zupełnie za darmo w formatach EPUB oraz MOBI ze strony antologii, czyli zaglądając TUTAJ. W tym całkiem imponującym zbiorze (dwadzieścia opowiadań i ponad czterysta stron tekstu) znajdziecie utwory fantastyczne o różnorodnej tematyce i czerpiące z różnych konwencji. Część z nich wyłoniono w ramach konkursu (i wnioskując z pierwszych recenzji, debiutanci musieli poważnie dać czadu, bo te ich opowiadania spotykają się z bardzo dobrym przyjęciem), jest tam jednak również niemało tekstów pisarzy już całkiem na naszym polskim fantastycznym poletku znanych, jak chociażby Paweł Majka, Dawid Kain, Agnieszka Hałas, Magdalena Kucenty, Andrzej W. Sawicki. Aha, no i ja też tam jestem. Z tekstem pt. „Śnienie”. Chcecie fragmencik na zachętę? Proszę bardzo:

Nie uważam siebie za szczególnie przenikliwego obserwatora, ale w ciągu mojego trzydziestoletniego życia doszedłem do wniosku, że jedną z cech uniwersalnych dla przedstawicieli gatunku ludzkiego jest przekonanie o własnej wyjątkowości.

Weźmy jako przykład komiks. Taki klasyczny, z superbohaterami paradującymi w lateksie, z amerykańską flagą powiewającą za plecami. Pofantazjujcie, że się w owym komiksie pojawiacie. Zamknijcie oczy, pomyślcie o arkuszach podzielonych na kadry. Wyobraźcie sobie wasze słowa i myśli upchnięte w dymki i chmurki. Udało się?

Idę o zakład, że każde z was miało przed oczyma komiks o samym sobie. Widzieliście siebie w roli Supermana, Wolverine’a, Wonder Woman albo Hulka – choć nie jestem pewien, czy chciałbym wiedzieć, jakiego rodzaju ludzie identyfikują się z zielonoskórym olbrzymem o IQ szympansa po lobotomii, biegającym tam i nazad w podartych portkach.

Dobra, przyznać się, kto widział siebie w roli Lois Lane albo Mary Jane Watson? Kto w tym swoim wyobrażeniu był Bogu ducha winnym żulikiem, ratowanym przez zamaskowanego herosa przed bandą opryszków na stronie siódmej jedynie po to, by na stronie ósmej pożegnać swojego wybawcę z rozdziawionymi ustami i nie pojawić się nigdy więcej?

Tak sądziłem.

No to teraz, zanim na dobre zaczniemy tę opowieść, trzy fakty, które musicie przełknąć, jeśli chcecie czytać dalej.

Fakt pierwszy: Superbohaterowie istnieją. To znaczy nie ci, których znacie z komiksów i filmów. Ale istnieją.

Fakt drugi: Życie u boku superbohatera może  wydawać się bajecznie łatwe. Nie jest takie.

Fakt trzeci: Jeśli wydaje się wam, że życie u boku superbohatera bywa skomplikowane, to poczekajcie, cwaniaczki, aż pojawi się dziecko.

Podoba się? Super, ściągajcie antologię i miłej lektury. Nie podoba się? Nie szkodzi, w zbiorku obecni są również autorzy o innej wrażliwości i innym podejściu do pióra (tudzież klawiatury), nie wątpię więc, że każdy miłośnik fantastyki (i nie tylko) znajdzie tam całą masę literatury nietuzinkowej, wciągającej i zwyczajnie dobrej. Od siebie dodam tylko, że NIGDY wcześniej nie brałem udziału w projekcie (wliczając te komercyjne – a przecież mówimy o darmowej antologii!), w który włożono taką masę pracy redaktorskiej, korektorskiej i przykładano tak wielką wagę do tego, żeby wszystko zagrało i żeby czytelnik otrzymał produkt możliwie najwyższej jakości. Z tego względu jeszcze goręcej zachęcam do sięgnięcia po tę książkę – wierzę, że z trwającej blisko rok pracy grupy stu osób po prostu musiało wyjść coś wartego uwagi.

Reklamy

Informacje o Marcin Rusnak

Wrocławianin, rocznik 1984. Miłośnik literatury fantastycznej, muzyki rockowej i dobrego kina. Pisarz, muzyk, tłumacz, nauczyciel angielskiego, mąż.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Fantastyka, Polecanki, Różne i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.