2018 – podsumowanie

Mija ósmy dzień nowego roku, a ja dopiero teraz znalazłem chwilę na krótkie podsumowanie minionego już 2018. Kiepsko to prognozuje na najbliższych dwanaście miesięcy, no ale co począć…

No to jedziemy – słów kilka na temat tego, co było.

Po pierwsze, to był dziwny, wspaniały rok. Pełen trudności, wyzwań i ciężkiej pracy. Było w nim miejsce na satysfakcję i rozmaite radości, na niemałą liczbę sukcesów. Ale były i porażki. Jak to w życiu.

No to po kolei:
Oficyna RW2010 wydała mój ebookowy zbiór opowiadań „Sklepik z zabawkami” jeszcze w grudniu 2017, ale tak naprawdę dopiero w 2018 roku wszedł on do szerokiej dystrybucji. I choć znajdują się tam jedne z najlepszych tekstów, jakie kiedykolwiek popełniłem, tomik przeszedł zupełnie bez echa. Bywa. Jeśli miałem jakiekolwiek wątpliwości, jak poradzi sobie na rynku ebookowy zbiór opowiadań praktycznie nieznanego autora i NIE rozprowadzany za darmo, wyzbyłem się ich.

W kwietniu zagrałem pożegnalny koncert w Scarecrow, zespole, z którym związany byłem osiem długich lat. Ciągle tęsknię, do grania i do ludzi, z którymi tworzyliśmy tę kapelę. Do grania, mam nadzieję, jeszcze wrócę. Może jeszcze nie jutro, ani nie pojutrze, ale wrócę.

W tym samym kwietniu swoją premierę miał pierwszy tom „Fantazmatów” – antologii opowiadań, w której pojawiło się moje opowiadanie pt. „Śnienie”. Tekst spotkał się z zaskakująco miłym przyjęciem, a same Fantazmaty z jednorazowego zbioru opowiadań przygotowywanego przez grupkę zapaleńców zmieniły się w rozbudowany projekt literacki angażujący obecnie dobrze ponad sto osób.

W czerwcu urodziło się moje drugie dziecko, syn Olek. Moje życie zostało znowu dokumentnie wywrócone do góry nogami, a ja jestem obecnie wiecznie niewyspany i cholernie szczęśliwy.

W sierpniu, za sprawą wspomnianych Fantazmatów ukazało się w formie ebooka drugie, poprawione i rozszerzone wydanie mojego zbioru opowiadań „Opowieści niesamowite”. Co ciekawe, choć pracowało nad nim całe mnóstwo ludzi, choć teksty te przeszły znacznie lepszą redakcję i korektę niż pierwsze wydanie, które było totalnym self-pubem i które przygotowałem niemal w 100% samodzielnie, recenzje – jakkolwiek dobre albo bardzo dobre – zebrało to drugie wydanie jednak ciut słabsze. O czym to świadczy? Czy gusta i oczekiwania recenzentów się tak przez te parę lat wyśrubowały? A może zmieniło się w ogóle podejście do oceniania literatury? Nie wiem. Wiem za to, że to drugie, „fantazmatowe” wydanie ON przebiło to pierwsze, self-publishingowe przynajmniej pod względem dotarcia do czytelników, i to przebiło drastycznie: pierwsze pobrano w sumie jakieś 2,5-3 tys. razy, natomiast to drugie – ponad 16 tysięcy razy. Czad, szok i powód do dumy.

Na przełomie sierpnia i września swoją premierę miał też serial audio mojego autorstwa pt. „30 dni”. Ta dostępna na platformie Storytel.pl produkcja to moje pierwsze zderzenie z klasycznym tekstem obyczajowym. Podejrzewam – a wręcz mam taką nadzieję – zderzenie nie ostatnie, pisanie jej sprawiło mi bowiem całe mnóstwo frajdy, a praca z Kasią Franus, która zajęła się redakcją „30 dni”, otworzyła mi oczy na całe mnóstwo rzeczy, z których wcześniej nie zdawałem sobie sprawy i zwyczajnie zrobiła ze mnie lepszego pisarza.

I wreszcie wisienka na torcie – udało mi się podpisać umowę na serię trzech książek, z których pierwsza powinna ukazać się mniej więcej w połowie 2019 roku. Wydawcą będzie Genius Creations, a same książki to mieszanka fantasy, post-apo i westernu, opowiadać zaś będą o polujących na potwory braciach bliźniakach nazywanych Diabłami z Saints.

I to tyle. Żegnamy 2018, witamy 2019. Plany są, nadzieje są, obaw również nie brakuje. A co faktycznie ten nowy rok przyniesie? Zobaczymy. Tymczasem Wam wszystkim, którzy czasem zerkacie na tego bloga, serdecznie dziękuję i życzę Wam wszelkiej pomyślności i uśmiechów losu. Biorąc pod uwagę wszystko, co się dzieje w świecie dalekim i bliskim, będziemy tego szczęścia w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy potrzebować niemało.

Trzymajcie się, do przeczytania!

Reklamy

Informacje o Marcin Rusnak

Wrocławianin, rocznik 1984. Miłośnik literatury fantastycznej, muzyki rockowej i dobrego kina. Pisarz, muzyk, tłumacz, nauczyciel angielskiego, mąż.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Fantastyka, Różne i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.